Uzalezniony od pracy?
Słuchałem sobie dzisiaj w radio tej oto wymiany poglądów: znany ekspert od rozwoju osobistego twierdził, że przeważająca większość ludzi chodzi do pracy w miejsce, gdzie pracować nie znosi. Ów znawca kontynuował, że w sytuacji, kiedy to do mnie dotrze, to bez sensu jest z miejsca porzucić wykonywaną pracę, no bo mogę się pozbawić wpływy pieniężne. Lepiej – w ocenie owego speca regularnie w rozłożeniu w czasie rozkręcać nową działalność, a wraz z nią – powiększać swoje zarobki jednocześnie powoli wstrzymywać poprzednie, nielubiane obowiązki. Można łatwo dojść do wniosku, że przecież zakończenie niewdzięcznej, dotychczasowej pracy natychmiastowo nie byłaby problemem. Nie byłaby problemem w momencie, gdy posiadasz już pewną ilość innych niż nielubiana praca źródeł przychodu (a byłoby idealnie żebyś jeszcze posiadał oszczędności). Uśmiecha się tutaj stara rynkowa maksyma: ” nie wkładaj wszystkich jaj do jednego koszyka. Powiedzenie powiedzeniem, a większość społeczeństwa się na giełdzie nie orientuje. Pewnie przez to niemal każdy z Nas wykorzystuje zaledwie jedno źródło zarobku, konkretnie pracę w czyjejś firmie. Niektórzy być może oprócz tego mają przychody z akcji albo odsetek na lokacie, ale dywidenda jest niepewna, z kolei procenty z lokaty najpewniej małe. Czy da się temu zapobiec? Sprawa wydaje się prosta- wprowadzać w życie dodatkowe źródła dochodów. Koncepcję tę rozwija Robert Allen w fantastycznej książce książce p.t. “Jak pomnożyć źródła przychodu”. Sprawa wydaje się prosta, jest tylko jeden szkopuł. Wtedy, kiedy takim dodatkowym źródłem zarobku jest wypłata u innego pracodawcy, to tak na prawdę, prawdopodobnie nie jesteś ważnym pracownikiem ani w jednej, ani w drugiej firmie. Zmierzamy do prostego wniosku – kolejna praca może być, ale raczej nie na umowie o pracę. Będziesz wtedy w stanie rozwijać twoją własną formę biznesu i na na własne konto wykonywać to, co lubisz i w czym się orientujesz, a dodatkowo kasować za to kasę.Dalej wymieniam spis przykłądowych koncepcji na zarobek, nie zmuszających do jakiejś specjalnej systematyczności i wymagających niewiele czasu:
- Konto oszczędnościowe]|oprocentowane} – możesz jedynie ograniczyć się do wykonywania zdefiniowanego przelewu pewnej kwoty na konto.
-Akcje spółek giełdowych płacących dywidendy – jak już wyżej pisałem, sprawa niepewna z wypłacanym i przez firmy dywidendami, jednakże masz tu jednocześnie inwestycję nastawioną na zwyżkę wyceny i ponadto raz na 12 miesięcy jakiś wpływ gotówki.
- Allegro / Świstak / eBay – opchnąć da się w łatwy sposób na takich platformach różne rzeczy. Bywają osoby, które lubią po prostu kupowanie. Chodzą zatem po ciucholandach i wyszukują estetyczne i dobrze utrzymane ciuchy, nabywają na kilogramy a sprzedają dalej za dwu – trzykrotność tego co zapłaciły za zakup. Zastanów się, a z pewnością również coś wykombinujesz, na początek możesz opchnąć wszystkie nieużywane graty.